piątek, 7 kwietnia 2017

what is your style?

 second hand jacket | Rosegal jeans | Zaful shoes and blouse

Kiedyś patrząc na tę kurtkę w sklepie powiedziałabym: zbyt jaskrawa, to zupełnie nie mój kolor, gdyby była czarna... Kiedyś patrząc na te spodnie powiedziałabym: zupełnie nie są w moim stylu, nie noszę tak jasnych jeansów, a kwiatki za bardzo zwracają na siebie uwagę. Udowadnia to tylko, że nasz gust z czasem się zmienia. A może nie tyle gust, co spojrzenie na świat. Bo jestem pewna, że kiedyś ta kurtka i te spodnie spodobałyby mi się równie bardzo jak obecnie, po prostu nie miałabym odwagi ich założyć, uważając je za zbyt różniące się od tego, co noszą wszyscy. Nadal lubię czarny kolor, ale nie oznacza to wcale, że zakładam go z góry na dół, bo wszyscy tak robią, bo tak jest bezpiecznie, mogą być różne powody. Przestałam zwracać uwagę na to, co noszą inni, a skupiłam się na tym, co sama chcę zakładać, co mnie się podoba (a niekoniecznie podoba się innym) na to, w czym dobrze się czuję. Nie oznacza to wcale, że ubieram się inaczej, bo patrząc na moje stylizacje na blogu doskonale widzicie, że nie jest to nic ekstrawaganckiego, czy odkrywczego. Ale jest to coś, co mi się podoba, oddaje w stu procentach to, jak wyglądam każdego dnia, co lubię. Czasem jest to kolejne zwykłe połączenie czarnych spodni z równie zwyczajnym swetrem, a czasem coś bardziej szalonego i właśnie to pokazuje jaka jestem. Nie staram się na siłę być oryginalna, ale też nie usiłuję za wszelką cenę wtopić się w tłum. Jestem jaka jestem i lubię to pokazywać przez to, co mam na sobie.

wtorek, 21 marca 2017

stop lying to yourself

second hand coat | Zaful sweater | H&M jeans | Gamiss backpack | Zaful boots | Gamiss jewellery

Można już oficjalnie powiedzieć, że mamy wiosnę, czego niestety nie widać jeszcze na moich zdjęciach. To jest ten czas, kiedy zaczynam tęsknić za zielenią, choć wiem, że za kilka miesięcy będę miała jej serdecznie dosyć. Ostatnimi czasy przeglądałam moje starsze posty i zauważyłam, że kiedyś dużo więcej pisałam. Nie bardzo dużo, ale na pewno więcej niż obecnie. I zastanawiam się, z jakiego powodu uległo to zmianie. Jest wiele rzeczy, o których chciałabym tu napisać, ale tego nie robię. Czy oznacza to, że zmieniło się moje podejście do blogowania? Jeśli tak, chcę żeby wróciło to, które miałam kiedyś. Kiedyś uważałam tego bloga za moje miejsce w sieci, w którym mogłam pisać o czym tylko chciałam. I robiłam to dla siebie. Wtedy była to taka okrojona wersja mojego pamiętnika, a teraz już sama nie wiem, jak traktuję to miejsce. 
Kilka dni temu zdałam sobie sprawę, z tego, co robię. Zaczęłam uważać, że może jeśli częściej będę o czymś myśleć, częściej coś powtarzać, z czasem sama w to uwierzę. Zaczęłam okłamywać sama siebie i doskonale zdawałam sobie z tego sprawę, ale bałam się pomyśleć inaczej i dopuścić do siebie inną prawdę. Nie róbcie tego nigdy, bo to w niczym nie pomaga. A może tylko zaszkodzić.


czwartek, 2 marca 2017

are you living a double life?

second hand coat, blouse, jumpsuit | H&M boots

Gdy wracam z Krakowa do Gdańska, mam wrażenie, jakbym wracała do zupełnie innego życia, innej mnie. I powtarza się to za każdym razem, nieważne czy spędzę w domu dwa tygodnie, czy tylko weekend. I zmusza mnie to do zastanowienia się nad tym, która ja jest tą prawdziwą. Czy to możliwe, żeby żyły we mnie dwie tak zupełnie różne od siebie osoby? Czy to możliwe, żeby w czasie sześciogodzinnej podróży pociągiem doszło do jakiegoś przeprogramowania mojej osobowości w taki sposób, że tak naprawdę nie mam nad tym żadnej kontroli? Wracam do pytania, która ja jest tą prawdziwą - ta spokojna, mająca czas na wszystko, ambitna i jednocześnie trochę leniwa, często mająca wahania nastrojów osoba, której brak pewności siebie, czy może ta, której wszędzie pełno, nie może przestać mówić i opowiadać, i potrzebująca być ciągle w centrum uwagi? A może to po prostu obecność bliskich osób tak na mnie wpływa, a do nieznajomych, czy nowopoznanych podchodzę z dużo większą rezerwą, będąc raczej osobą zamkniętą i starającą się nie zwracać na siebie zbyt dużej uwagi? Czymkolwiek jest to, co tak na mnie działa, mam wrażenie, jakbym żyła podwójnym życiem, w dwóch różnych światach, które mają ze sobą niewiele wspólnego. Nawet moja osoba nie jest czymś, co by je ze sobą łączyło. Dziwne.


Szablon wykonany przez Tyler / Enjoy!