wtorek, 8 lipca 2014

miłość do second handów #1

 Nie lubię zakupów. Męczy mnie niesamowicie chodzenie po Galeriach, przeszukiwanie rzeczy w sieciówkach, odkładanie ubrań na wieszak ze względu na kosmiczną cenę i prawie pusty portfel. Nie lubię wydawać dużo pieniędzy na ubrania, kiedy wiem, że akurat ubrania to rzeczy, na których mogę zaoszczędzić.
W second handach czuję się zupełnie inaczej. Nie czuję, że robi mi się gorąco, nie muszę przejmować się cenami, bo wiem, że zazwyczaj nie przekraczają one dwudziestu złotych. Lubię do nich zaglądać mniej więcej dwa-trzy razy w miesiącu, zawsze w dzień nowej dostawy, jeśli chodzi o mój ulubiony ciucholand, i zawsze w piątek, jeśli chodzi o dwa pozostałe, które również lubię. Rzeczy, które Wam pokażę w większości pojawiły się już na blogu jakiś czas temu, kupiłam je w przeciągu ostatnich kilku miesięcy. Nie jest ich dużo, bo zazwyczaj po prostu kupuję to, co jest mi potrzebne.
 Z sukienkami zazwyczaj mam ten problem, że są na mnie za długie. Nie jest jakoś specjalnie wysoka, a lubię rzeczy przed kolano, które nie powodują, że wyglądam na jeszcze niższą niż w rzeczywistości. Granatowa sukienka jest w kosmicznie dużym rozmiarze, czego zupełnie po niej nie widać. Możecie zobaczyć, jak się prezentuje w tym poście.
Brązową sukienkę lubię chyba najbardziej ze wszystkich rzeczy, jakie dotychczas kupiłam. Jest bardzo wygodna, idealnej długości, ładnie wygląda, czyli idealna na lato!
Kolejnych dwóch rzeczy jeszcze nie mieliście okazji oglądać na blogu. Są to spodenki z wysokim stanem (o dziwo znalazłam takie w moim rozmiarze), których nie chciało mi się szukać w zwykłych sieciówkach. Do tego cudowny, delikatny sweterek na chłodniejsze dni.
Dwie bluzki z moimi ulubionymi kołnierzykami. Ta w kwiatki to typowa, delikatna mgiełka. Natomiast ta w bliżej niezidentyfikowane figury geometryczne jest jedną z moich ulubionych na obecną porę roku, ze względu na świetny materiał i brak rękawów.
Następna jest biała koszula, która była pierwszą rzeczą, jaką w ogóle kupiłam w sklepie z używaną odzieżą, jeszcze jakoś w lutym bądź marcu. Jedynym jej minusem jest brak guzika, przez co nie można jej zapiąć pod szyję, ale i tak ją lubię. Kolejny jest jeden z moich ulubionych sweterków w kwiaty, któremu możecie przyjrzeć się tutaj.
Ostatnie są dwa ciepłe sweterki, które kupowałam jeszcze w zimowo-wiosennym okresie, o których nie mam za bardzo, co pisać, poza tym, że lubię je zakładać w chłodne wieczory.

Jest to większość rzeczy, które kupiłam w ostatnim czasie. Prawdopodobnie, gdy uzbiera mi się kolejna partia rzeczy, zamieszczę na blogu drugi taki post.

Enjoy!

48 komentarzy:

  1. Second hand to najlepsze co może być przy kurczącym się portfelu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też uwielbiam ciucholandy ! Nowy towar może nie.. bo ceny które widnieją to od 20-60 zł hehe nie dziękuję ale obniżki - 50 procent, -70 procent jak najbardziej na tak ! Ubrania są super i masz pewnosć, że nikt nie będzie miał czegoś takiego samego ;) bomba xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych moich sprawdzonych second handach nawet w dzień dostawy ceny są wyjątkowo znośne :)

      Usuń
    2. To ja przyjeżdżam tam do Ciebie :) hehe
      + no pomyśl pomyśl, zabierz znajomą i przyjeżdżajcie :) fajnie będzie się też spotkać ;)

      Usuń
  3. uwielbiam second handy,są tam ciekawe ciuchy i do tego tanie.
    zapraszam ♥
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie jestem fanką chodzenia po galeriach i szukania ubrać ciągle takich samych. Więc albo jak ty zmierzam do ciucha albo zamawiam przez internet :D
    http://emotions-written-on-carts.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. W second handach można naprawdę znaleźć perełki :) Niestety nie mam do nich dostępu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne rzeczy! Nawet lepsze niż w firmowych sklepach :)

    MÓJ BLOG - KLIK! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę ci przyznać,że przekonałaś mnie do second handów,te spodenki z wysokim stanem <3
    No i jak weszłam w link z tą granatową sukienką,świetnie wygląda,jak nowa :)
    CLICK

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja jestem kretynką kupującą w sieciówkach (co prawda prawie wcale nie kupuję ubrań), bo nie mam z kim iść do sh :) Muszę znaleźć jakąś obeznaną osobę w swoim środowisku, żeby mnie w to wkręciła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! :) Hah, ja pierwszy raz poszłam sama i czułam się naprawdę dziwnie. Jeszcze miałam wrażenie, że wszyscy dziwnie na mnie patrzą, jakbym chciała im wykupić wszystkie rzeczy :D

      Usuń
  9. ciucholandy rządzą! Po co wydawać 200zł za spodnie i bluzkę, skoro można przywieźć cały wór równie dobrych jakościowo rzeczy? śmiech na sali.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nigdy nie moge znalezc swojego rozmiaru w tych sklepach, a szkoda :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj pierwsze rzeczy, na które patrzę po wejściu do sklepu, trafiają się w rozmiarach 42-46. ;) Ale też nigdy nie sugeruję się metkami, bo prawie żadna z tych rzeczy na górze nie ma na metce mojego rozmiaru. To są głównie rzeczy z zagranicy, a tam chyba mają jakąś dziwną numerację :D

      Usuń
  11. fajne ciuszki :) też lubię tam zaglądac, choc teraz nie mam na to zbytnio czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem zakochana w tych z kołnierzykami! Ja też uwielbiam sh, ale niestety ostatnimi czasy mam mega mało czasu :c

    OdpowiedzUsuń
  13. Też nie lubię sklepów gdzie ceny są kosmiczne i widzę ubranie nie na moją kieszeń od razu je odkładam, a takie sklepy omijam. Z sieciówek lubię przede wszystkim Sinsay, gdzie mogę kupić tanio i ładnie, ale w innych też czasem trafiają się dobre i z w miarę rozsądną ceną ubrania. Akurat mam takiego pecha, że w moim mieście nie ma dobrych secondhandów, a na dodatek ceny są niewiele mniejsze od tych w sieciówkach, aż tak sobie u mnie wyceniają się ciuchlandy. Jak widzę używaną bluzkę za 30zł w sh, to wolę iść do sieciówki i kupić nową. Jednak trzeba przyznać, że czasem się trafiają okazje w sh, ale to rzadkość u mnie. Muszę wpaść do Twoich to może coś znajdę :D Bardzo podobają mi się spodenki z wysokim stanem i ta biała koszula. Lubię takie proste i niewymyślne rzeczy :) Czekam na kolejny post tego typu i obserwuję, bo bardzo spodobał mi się Twój styl pisania.

    W wolnej chwili zapraszam do mnie ;)
    www.riabooking.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne rzeczy :) Ja niestety zupełnie nie odnajduję się w second-handach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że nie pokazałaś rzeczy w całej okazałości, bo jestem u Ciebie pierwszy raz, nie widziałam postów, w których być może te rzeczy się ukazały, a bardzo jestem ciekawa brązowej sukienki ;) Sama raczej nie chodzę do sh, bo w mojej okolicy po prostu nie ma. A jak kiedyś był, to z marnymi rzeczami, znalazłam tam jedynie kilka wielkich t-shirtów akurat do spania i nic więcej :(
    Zapraszam do mnie, KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie też zakupy męczą >.< Ja byłam raz w sh, ale nie znalazłam nic dla siebie (zresztą w moim mieście jest tylko jeden sh).

    OdpowiedzUsuń
  17. O jeju jakie piękne rzeczy <3 Ja niestety nie mam szczęścia do lumpeksów. Jedynie raz znalazłam fajny sweterek z Primarka ale nic poza tym ;<
    http://truefriendsjw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Super zdobyczee. Ja jakoś takiego szczęścia nie mam ;/ Ja osobiście uwielbiam galerie , ale lubię również sh :)
    mint-strawberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja kocham second handy tam i często tam kupuję ;)
    Mam kilka rzeczy stamtąd, możesz je zobaczyć u mnie na blogu

    http://ninja-holiday-nights.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jakoś nie potrafię nic dla siebie znaleźć, fajne zdobycze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz niesamowite oko! Fenomenalne zdobycze :) jestem teraz w anglii i jest tutaj niesamowity wybor kombinezonow !

    OdpowiedzUsuń
  22. Piekne rzeczy! Tez często zaopatruję się w SH, bo tak jak Ty, nie lubię wałęsać się po sieciówach. Wyjątkiem są okresy, w których miewają wyprzedaże, ale wtedy też ciężko utrafić coś godnego uwagi. Nie raz się też zdarzało, że w ciuchlandzie wpadały mi w ręce nowe rzeczy, jeszcze z metką. Jak się tylko chce, to można super rzeczy wynaleźć, za parę groszy. ; )

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię ubrania z sh, ale rzadko tam zaglądam. Zazwyczaj robi to moja mama i przynosi mi takie perełki do domu. Sh to świetna sprawa, nie dość, że można kupić ubrania tanio, to jeszcze nie napędza się przemysłu odzieżowego sieciówek znanych z wykorzystywania pracowników na etapie produkcji. Kołnierzyki bluzek są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ubrania są naprawdę śliczne. Czasem jestem w szoku widząc to, co można znaleźć w sklepach z używaną odzieżą. Sama jednak znalazłam kilka ciekawych ubrań :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam chodzić po second handach, zawsze poluję tam na ciuchy vintage. Po co przepłacać, skoro najczęściej można kupić coś ładniejszego i tańszego niż w sieciówkach. Nie lubię jedynie duchoty, która panuje w takich sklepach, ale gdy znajdę coś ładnego, to mi to wynagradza. :)
    Jestem u Ciebie pierwszy raz, ale bardzo spodobał mi się Twój blog. Obserwuję.

    www.lady-aria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. W second handach można na prawdę znaleźć niezłe rzeczy za niską cenę też lubię tam zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nigdy nic fajnego nie umiem znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
  28. ja też uwielbiam second handy, choć nie zawsze mam cierpliwość przekopywać się przez te stosy rzeczy w poszukiwaniu fajnych ciuchów :) ale mam parę świetnych zdobyczy za grosze ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie w mieście niestety nie ma zbyt ciekawych sh. :c

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja ogólnie nienawidzę zakupów, ale fakt faktem, że jeśli je robię to też często zaglądam to second handów ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczny sweterek :) I ogólnie bardzo ładne ubrania ^^
    Zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja również uwielbiam u mnie w mieście jest w nich bardzo drogo , ale wybieram się na działkę to tam kupuje , śliczna bluzeczka z kołnierzykiem http://gabigabrysia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. sh mają taką niesamowitą moc :)

    Zapraszam:
    www.turqusowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. ja juz nie mam czasu i przede wszystkim miejsca by gromadzic ciuchy ;d

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja uwielbiam zakupy, zarówno w galeriach jak i lumpeksach :) świetne rzeczy znalazłaś ♥

    OdpowiedzUsuń
  36. wow rewelacyjne ubrania! Tez kocham second handy :) Glownie z powodow ktore wymienilas, w Polsce kocham chodzic do second handow w ktorych ludzie nie znali sie na marka i bluzka z zary byla po 3 zl a channel po 2zl :) Niestety teraz nie mam takiej mozliwosci. Ta grantatowa sukienke wcale nie wyglada na taka duza! :)

    Pozdrawiam
    vframlii.blogspot.com xx zajrzysz? :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Ubóstwiam second handy. Ależ tam się można obkupić. W sieciówce jakiś tam t - shirt kupuje się za 6 dych, podczas gdy w lumpeksie za tą cenę można mieć ich z 10. Również kurtki czy spodnie nie kosztują fortuny, choć to może zależy od dnia. Wiadomo, że podczas dostawy jest trochę drożej, dlatego zwykle zjawiam się tam jakoś w środku tygodnia. A jak w jednym lumpeksie nie znajdzie się nic dla siebie, to zaraz można pójść do innego :)

    OdpowiedzUsuń
  38. To podzielam miłość do second- handów. Bardzo fajne znaleziska, ja ostatnio byłam i wróciłam z paroma rzeczami, także jestem bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie przepadam za kupowaniem w second handach, meczą mnie te panie walczące o każda bluzkę i równiez nieprzyjemny zapach, ale musze przyznać, że jeśli już cos kupię to noszę to przez długi okres czasu i zawsze jestem zadowolona z zakupu. Właśnie już od jakiegoś czasu sobie postanawiam, że muszę wybrać się do second handu i twój post i te piękne rzeczy jeszcze mnie zachęciły :)
    21LA

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem jedną wielką odwrotnością :) Uwielbiam zakupy w galeriach, kupuję to co mi wpadnie w oko, a nie co mi jest potrzebne ;) Ale ostatnio nie mogę sobie kupić spodni, bo mam strasznie niewymiarowe nogi, grube uda i wąskie łydki, tak więc jest mi ciężko, ale od czego ma się mamę krawcową? ;) Sukienki staram się kupować jak najkrótsze, żeby wydłużyły mi nogi :)

    www.devooted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Również uwielbiam odwiedzać sh, zawsze można znaleźć tam jakieś perełki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Też uwielbiam ciucholandy. Już kiedyś pisałam o tym na moim poprzednim blogu. Teraz chyba znów napiszę podobny post, bo właśnie dziś w moim ulubionym sh była dostawa. :D
    Ja lubię i taki i taki rodzaj zakupów. W sh lubię to, że można tam znaleźć firmowe rzeczy za 10 razy niższą cenę, poza tym nigdy nie widziałam osoby ubranej w taką samą rzecz jaką kupiłam właśnie w sh. Pozdrawiam, obserwuję! :)
    Antosia-tosia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Co do sh to są tam ciuchy ładne jeśli się znajdzie, tanie i przedewszystkin są tam coś ciuchy w pojedynczych sztukach wiec nikt nie będzie mieć takiej samej rzeczy co ty ;)
    ilovefruiit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i bezinteresowną obserwację. To bardzo motywuje! ♥

Szablon wykonany przez Tyler / Enjoy!