sobota, 12 marca 2016

to do or not to do

Ostatnimi czasy wręcz prześladuje mnie myśl o ścięciu włosów. Odkąd dwa lata temu napisałam Wam w poście, że jednym z moich celów jest zapuszczenie ich (co zabawne, było to zaraz po wizycie u fryzjera, kiedy to skróciłam je dość mocno), nic specjalnego z nimi nie robiłam, poza regularnym podcinaniem końcówek. Gdyby nie post, nie uwierzyłabym, że pisałam to dwa lata temu. Czy naprawdę było to aż tak dawno? W takim razie nic dziwnego, że zapragnęłam jakiejś zmiany (w dodatku tak bardzo kusi mnie, by zrobić coś wbrew przesądowi, mówiącemu, by nie ścinać włosów w okresie między studniówką a maturą). Zapewne nie wahałabym się tak bardzo, gdyby nie fakt, że nigdy nie miałam typowo krótkich włosów, a teraz tylko takie mi się marzą. Boję się, że nie będą pasowały do kształtu mojej twarzy, chyba potrzebuję jakiegoś silnego impulsu, który zdecyduje za mnie, bo jestem naprawdę beznadziejna w podejmowaniu nawet tak prostych (tylko z pozoru) decyzji.
W zasadzie bardzo lubię ich długość i chciałabym dalej je zapuszczać, ale... no właśnie. Jest takie coś, co nie daje mi spokoju i sprawia, że nie mogę pozbyć się tego pomysłu już od dłuższego czasu.
Pomóżcie! Ścinać, czy nie ścinać?

15 komentarzy:

  1. Warto zaryzykować! Wyglądałabyś świetnie moim zdaniem! ;)

    pozdrawiam, it's Nel (klik) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Absolutnie nie ścinać!

    OdpowiedzUsuń
  3. so pretty!

    www.bstylevoyage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. W takich ci ładnie, ale jeżeli chcesz możesz je ściąć! :D Włosy nie muszą iść na marne, można je oddać na cele charytatywne. ;)

    PIANKAOFSTYLE.BLOGSPOT.COM-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnemu we wszystkim ładnie. Ja nie umiem mieć krótkich włosów. Jeśli są zniszczone - zetnij :D
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chcesz - ścinaj! Na pewno będziesz ślicznie wyglądać :) Włosy nie ręce, odrosną, jak to mówi moja koleżanka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wyglądasz! Włosów na Twoim miejscu byłoby mi szkoda :D Wyglądają na zdrowe, nie wiem jak jest w rzeczywistości. Zrobisz jak będziesz uważać, ale myślę, że skoro taka myśl chodzi Ci po głowie to pewnie nieważne co inni powiedzą w przeciągu miesiąca choć trochę je skrócisz :D Genialny post, pozdrawiam ;)
    pauuls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem Ci ze mialam chyba podobnie, bo mialam dosyc długie włosy (za piersi) i niby chcialam zapuszczac ale tak pewnego dnia mialam isc do fryzjera na podcięcie, az sobie pomyślałam, ze chce miec krótkie włosy. I powiedzialam dokąd ciąć (za ramiona trochę) i pooszło. I czuje się lekko, o wiele lepiej. Włosy się ukladają, wyglądaja bardzo zdrowo a i ja tez wyglądam powazniej i wyrózniam sie wsród moich znajomych bo wlasnie wszystkie moje koleżanki maja dłuższe włosy :D tez myslalam ze nie będzie mi pasowalo do kształtu twarzy, bo taka sercowata i krótkie włosy? Ale nikt mi jeszcze nie powiedzial ze to była zła decyzja/Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba powoli czuję się przekonana! ;)

      Usuń
  9. Świetnie się prezentujesz w tej stylizacji :)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam długie włosy, ale długość którą mam mi wystarcza. Zapuszczam tylko po to by móc je skrócić i były zdrowsze. Poza tym rozważam też powrót do naturalnego koloru i przestałam farbować włosy.

    ps. cudny kapelusz i płaszcz :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam podobnie, również zastanawiałam się nad ścięciem włosów, ale gdybym je ścięła miałabym afro XD masz śliczne włosy, ale jeśli masz ochotę coś w sobie zmienić to zaryzykuj, jak cos to odrosną :)

    this-annie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie wiem czy odważyłabym się na krótki włosy w twoim przypadku :)

    natuuuu-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i bezinteresowną obserwację. To bardzo motywuje! ♥

Szablon wykonany przez Tyler / Enjoy!