wtorek, 5 sierpnia 2014

Park linowy - Góra Żar

W niedzielę miałam okazję być w parku linowym u podnóża Góry Żar, w Międzybrodziu Żywieckim i muszę Wam powiedzieć, że było to świetne doświadczenie. Chciałam tam pojechać już od dawna, plany na to były już w 2012 roku, ale wtedy nic z tego nie wyszło, a teraz się udało, choć był to wyjazd zupełnie spontaniczny, czyli taki, jakie lubię najbardziej. Były pewne obawy, jeśli chodzi o pogodę, bo przejeżdżając przez Wadowice, spotkał nas deszcz, jednak na miejscu na szczęście pogoda była idealna, choć odległe grzmoty nieco straszyły. Najpierw zostałam przeszkolona z obsługi karabinków, które z początku budziły mój niepokój, jednak okazały się bardzo proste w obsłudze, a następnie mogłam ruszyć do pierwszych przeszkód, zawieszonych na wysokości kilkunastu metrów nad ziemią.
Do wyboru są trzy trasy, ale żeby pokonać trzecią, trzeba najpierw przejść albo pierwszą, albo drugą. Ja zaczęłam od drugiej. Mogę powiedzieć, że poza kilkoma przeszkodami, nie była specjalnie trudna. Choć czasem zaufanie lince, do której jesteśmy przypięci, i po prostu rzucenie się w przepaść, by dojechać do kolejnej platformy, może być trudne. Mimo to zdecydowałam się na trasę trzecią, która składa się z samych tego typu zjazdów, w tym z najdłuższego w tym parku linowym, stumetrowego, po którym trzeba złapać się siatki, by móc kontynuować przejście. Ja oczywiście trochę się bałam tego zjazdu, bo było naprawdę wysoko, a w dodatku trochę mnie poobracało i koniec końców, byłam tyłem do siatki, której miałam się złapać. Później jeszcze zapomniałam, co mam zrobić dalej i siedziałam dwie minuty na tej siatce, patrząc przez siebie i myśląc gorączkowo. Ale poza tym incydentem, przejście tej trasy było niesamowitym przeżyciem i na pewno chciałabym to kiedyś powtórzyć, nawet na wyższych wysokościach. Na pewno mogę polecić Wam wszystkim taki sposób spędzania wolnego czasu i jeśli tylko macie gdzieś w pobliżu jakiś park linowy, skorzystajcie! Jedyną przeszkodą może tu być lęk wysokości, ale ze wszystkim da się poradzić!

30 komentarzy:

  1. Wow, podziwiam za odwagę :) ja bym się chyba na takie coś nie zdecydowała, choć kto wie - może kiedyś :) ile kosztuje przyjemność?
    www.pomrugaj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za przejście dwóch tras zapłaciłam 40 zł :)

      Usuń
  2. Wow, to super, że Ci się podobało, ja uwielbiam tego typu atrakcje :)
    A jakbyś była gdzieś w okolicy, to polecam Ci park linowy na Wyspie Opatowickiej, niedaleko Wrocławia. Tras jest bodajże siedem, w najtrudniejsze przechodzi się czasem z bijącym sercem - rzucanie się na siatkę, 500 metrów zjazdu, deskorolka, podczas której wszystko wypada ci z rąk i spod nóg i po prostu nie da się nie być choć trochę przerażonym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi naprawdę fantastycznie! Wrocław chcę odwiedzić już od dawna, choć planowałam jedynie jednodniową wycieczkę. Hah, teraz będę myśleć nad dłuższym wyjazdem ;)

      Usuń
  3. Jak czytam i patrzę na zdjęcia, to wydaje mi się to takie proste, ale na pewno będąc w tej sytuacji miałabym nogi niczym z waty, a serce podchodziłoby mi do gardła, bo de facto mam lęk wysokości. Będąc kiedyś na małym parku linowym miałam już takie przerażenie w oczach, jednak z tego wszystkiego najmniej bałam się zjazdu, ale tuż po nim trzeba było złapać się haczyków na drzewie i niekoniecznie było to łatwe, niemniej jednak nie przywaliłam w drzewo jak to niektórzy ze znajomych. Muszę kiedyś sprawić sobie znów takie pokonywanie lęku, tak mocno się rozpędzić i przebiec przez większość przeszkód. Ciekawa jestem uczucia jakie wtedy by mi towarzyszyło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszystkie przeszkody pokonywałam w żółwim tempie, bałam się przyspieszyć :D W ogóle mnie po tych zjazdach ciężko było wyhamować, na szczęście drzewa były okryte materacem, więc źle się to nie skończyło :D

      Usuń
  4. Nigdy nie byłam w takim parku linowym, a chciałabym, bo to moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam parki linowe, u mnie w mieście też jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. aa byłam tam !
    genialny Park, bardzo mi się podobalo :)

    http://kefashionsisters.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam Ciebie, ponieważ mam złe wspomnienia z parkiem linowym !;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam parki linowe, mimo iz mam lek wysokosci ;)

    Pozdrawiam!
    http://ninja-holiday-nights.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam w takim parku tylko raz kilka lat temu, ale pamiętam, że świetnie się wtedy bawiłam:) No i oczywiście nie mogłam sobie odpuścić najtrudniejszej trasy. Te zjazdy na linkach są chyba najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  10. super czad i emocje! Byłam tam :-)!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie byłam w takim parku, ale będe miała niedługo okazję i chętnie spróbuję :D
    Widać, że to super zabawa :)
    http://pozytywizja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja przyznam szczerze ,że boję się parków linowych i zawsze mam 'schizę' ,ze źle przypnę linke ,a potem spadnę ,haha :D.Dlatego jeszcze na żadnym nie byłam ,no ale może kiedyś się przełamię :P
    ✿http://www.dont-benormal.blogspot.com/✿

    OdpowiedzUsuń
  13. Musiała być wspaniałą zabawa, pozazdrościć ;)

    http://luska-everywhere.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. To musiał być świetnie spędzony czas, z jednej strony chętnie bym spróbowała, bo nigdy nie byłam w parku linowym, ale z drugiej chyba bym się trochę bała ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie lubię tego typu parków :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam park linowy niedaleko siebie, ale szczerze mówiąc nigdy nie odważyłam się tam wejść. Podziwiam Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie byłam tam,ale to pewnie wielka frajda!
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com | zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. ja lęku wysokości nie mam, jednak jak byłam to już na drabinie cała się trzęsłam!
    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam parki linowe! ♥
    http://rosylette.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli masz problem z przekręcaniem się na tyrolce, to powinnaś tylko złapać tą najgrubszą linę tuż przy końcu blisko ciebie, to stabilizuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę! Na sto procent się przyda w przyszłości :)

      Usuń
  21. Myślę, że ja i mój lęk wysokości byśmy się tam nie odnaleźli :) Ale ważne, że Ty się dobrze bawiłaś ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. heh mam domek letniskowy tam ;) super miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
  23. To musiało być fantastyczne przeżycie. Nie miałam jeszcze okazji być w parku linowym, ale bardzo bym chciała.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś byłem w parku linowym to doszedłem do połowy i musieli mnie ściągać :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i bezinteresowną obserwację. To bardzo motywuje! ♥

Szablon wykonany przez Tyler / Enjoy!